(nie)interesująca historia
czwartek, marzec 19, 2009Z punktu widzenia opowiadacza historii ta jest niewiele warta. Niezbyt interesująca. Raczej nudna. Czytelnik szukający zbrodni, dramatu, nieszczęścia czy po prostu wartkiej akcji z pewnością będzie zawiedziony.
Historia, dość standardowo, dotyczy dwojga ludzi. Bardziej młodych, niż bardziej starych.
Mieszkali w małym, przytulnym mieszkaniu, z którego niebawem będą musieli się wyprowadzić. Ale nie, to żaden dramat.
Podczas, gdy On wychodził do pracy, Ona zostawała, by pracować w domu. Ale nie, za rogiem nie czai się zbrodnia.
Za wartką akcję mogłyby służyć jedynie parzone na przemian kawy i herbaty.
W obliczu nadchodzącej wiosny dzień wciąż był dla nich za krótki, a czas płynął zdecydowanie zbyt szybko. Mimo to, byli po prostu szczęśliwi.
Czytelnika szukającego nieszczęścia ucieszy fakt, że mieli zwykłe, codzienne problemy. Te jednak, w ostatecznym rozrachunku, nie były aż tak istotne.
Żyli więc w swoim małym mieszkaniu, raz po raz myśląc ze smutkiem o wyprowadzce. Na pewnej bardzo wysokiej górce, której krajobraz bardziej przypominał niewielkie miasteczko, niż duże miasto. I byli po prostu szczęśliwi.