Coffee and cigarettes
Paliła papierosa i popijała go kawą.
Przekonana, że umrze szybciej niż sądzą inni, nie specjalnie troszczyła się o zdrowie. Od dawna zresztą była zdania, że jakiekolwiek wysiłki, w Jej przypadku, będą na nic.
Zaczynała się wiosna. Nie była na tyle sentymentalna, by cieszył Ją delikatny wietrzyk, ani śmiech dzieci. W ogóle nie była sentymentalna. Życie raz po raz zabierało to, na czym zależało Jej najbardziej. Czasem dawało coś w zamian.
Nieraz zastanawiała się jakby to wyglądało, gdyby nie utraciła ich wszystkich. Gdyby nie musiała wybierać. Zapominać.
Przyjaźń w zamian za miłość. Miłość za przyjaźń. Bo przecież nigdy nie można mieć wszystkiego. Bilans zawsze musi wyjść na zero.
Zgasiła papierosa. Wypiła ostatni łyk kawy.
Miała dziś jeszcze dużo pracy. Dość tych sentymentów.
05/03/2009
3 responses to Coffee and cigarettes
Hmm, inspiracją nie był film Jarmuscha, o tym samym tytule zresztą ?
Jacques – film, choć obejrzany, nie miał z tym nic wspólnego.
chwile przydymione słowem.